sobota, marca 07, 2015

#JESTEŚMY W AUSTRALII!!!




#1 Lot
Trasa Warszawa - Belgrad przebiegła szybko i bez niespodzianek. Obawialiśmy się, że 50 minut na przesiadkę to mało, jednak na lotnisku w Belgradzie mieliśmy naprawdę dużo czasu na rozprostowanie nóg. Lot z Belgradu do Abu Dhabi trwał ponad 5 godzin i był już męczący. O dziwo, najdłuższy lot z Abu Dhabi do Sydney (ponad 14h) był najprzyjemniejszy ze wszystkich. Ogromny samolot, wygodne fotele, pyszne jedzenie i drinki oraz atmosfera luksusu pozwoliły trochę zapomnieć o tym, jak długą podróż odbywamy. Poniżej wrzucamy kilka zdjęć z podróży :)

Lotnisko w Serbii

Załoga samolotu do Abu-Dhabi i Wojtek
Belgrad

Wojtek nareszcie znalazł czas dla ulubionej gry:)

Obiadek od Air Serbia
Wschód słońca w drodze do Abu-Dhabi

Pierwsze spojrzenie na Abu-Dhabi

Wojtek kroczący ścieżką blasku i splendoru (Abu Dhabi oczywiście).

Przygotowania do startu samolotu, którym pofrunęliśmy do Sydney 

Ostatni odpoczynek dla nóg przed najdłuższym lotem

Gadżety od ETIHAD na uprzyjemnienie lotu

Telewizorki w zagłówkach - mogliśmy wybierać w filmach i grach :)

Ale także obserwowaliśmy naszą podróż 

Pierwszy obiadek

Pilot do wszystkiego :) Kontroler gier (pad) z funkcją zamawiania drinków

Przygotowani do spania (o dziwo wyszło za pierwszym razem :)

Przekąska (orzeszki przespaliśmy..)

Śniadanko - jagodzianka w sosie z owoców leśnych - mistrzostwo, tym bardziej, że Wojtek bez problemu skorzystał z dokładki :)

Przygotowania do odprawy celnej czyli kilka papierków do wypełnienia.Niestety, na lotnisku nie udało nam się załapać do programu "Australijska straż graniczna" - były nawet informacje że będą nagrywać materiały 6 marca. Widocznie 8 rano to kapkę za wcześnie dla ekipy filmowej.

I samo lądowanie :)

Pierwsze wspólne zdjęcie w Australii - nie do końca udane, ale palmy widać :)

Przeżyliśmy bardzo długą podróż. Jesteśmy tu od kilkunastu godzin, także emocje jeszcze nie opadły. Dziś na opisie podróży kończymy nasz wpis, natomiast następny będzie dotyczył naszego pierwszego dnia w Australii :)

Lidka & Wojtek

0 komentarze:

Prześlij komentarz