#1 ATRAKCJE ATRAKCJE
Jakiś czas temu zakupiliśmy magiczne bilety na 5 atrakcji. Magiczne, ponieważ wstęp do pięciu miejsc kosztował nas 69$/os., a bilet tylko do "morskiego życia" kosztuje 40$/os. Postanowiliśmy więc skorzystać z takiej okazji i... jedną atrakcję mamy już za sobą. Była to wycieczka do wielkiego akwarium w samym centrum Sydney.
A co udało nam się tam zobaczyć?
Kolorowe rybki
Koralowce przyssane do szyb
Płaszczki
Dziwną rybę, która wygląda... dziwnie
Ogromnego kraba, który próbował pożreć Lidkę
I rybcię pozującą do zdjęcia
Świnię morską
Rekina, który czaił się na Wojtka
Kręcił się, kręcił, ale ostatecznie nie upolował Wojtka
Mogliśmy również dotknąć rozgwiazdy (dziwne uczucie)
I jeszcze więcej kolorowych rybek
Rozgwiazdy przyssane do szyby
A na sam koniec posiedzieliśmy przy wielkim akwarium, żeby poobserwować morskie żyjątka.
Podsumowując, w akwarium spędziliśmy ponad godzinę i zobaczyliśmy wszystkie żyjątka, jakie można spotkać w australijskich wodach morskich :) Pozostałe 4 atrakcje zostaną opisane, kiedy już z nich skorzystamy :)
#2 PRZEPROWADZKA
Budowa vs Filipki 1:0
Postanowiliśmy zmienić lokalizację na bardziej spokojną. Za dwa tygodnie po raz ostatni usłyszymy poranne kucie skał. Jesteśmy w trakcie poszukiwań nowego lokum. Mamy nawet upatrzone pewne osiedle, z całkiem nowymi mieszkaniami.
#3 VIVID czyli kolorowe światełka
Od 22 maja trwa festiwal światła, czyli VIVID. Co wieczór centrum Sydney zmienia się w żywą galerię sztuki. Byliśmy, widzieliśmy, zachwyciliśmy się!
Największe wrażenie zrobiły na nas oczywiście animacje wyświetlane na Operze :)
Były również animacje na Muzeum Sztuki Współczesnej
I był też kolorowy Wojtek!
Widzieliśmy także inne świecące dzieła sztuki
A tak wyglądał port Cirkular Quay :)
Baristka to może zbyt duże słowo, ale po czwartkowym kursie Lidka na pewno wie o wiele więcej na temat robienia kawy!
Odbyłyśmy także szybki kurs artysty kawowego! Z pomocą naszego uprzejmego nauczyciela Michaello udało nam się zrobić serduszka!
A tutaj radosna samodzielna twórczośc Lidki! Chyba musi się jeszcze trochę podszkolić...
W efekcie, w ciagu kilku godzin udało nam się stworzyć kawę giganta!
#5 OBOWIĄZKI OBYWATELSKIE
Szanowni Rodacy! To, że jesteśmy na drugim końcu świata wcale nie oznacza, że zapomnieliśmy o naszych obowiązkach względem ojczyzny!
Znalazła się nawet chwila dla paparazzich!
Kilka razy już wspominaliśmy, że praca w ZOO jest super. Mamy na to kolejne dowody!
Czasami Lidka ogląda misie koala w drodze do pracy...
...a czasami to misie koala oglądają Lidkę idącą do pracy :)
A tutaj śpiące kuoki :)
I diabeł tasmański. Jak widać, Warner Bros delikatnie przerysował postać Taza...
... ale nie do końca. Nasz diabeł i bajkowy Taz mają pewną wspólną cechę...
Obaj uwielbiają się kręcić w kółko!
I ostatni na dzisiaj dowód na to, że praca w zoo jest ekstra. Bo jak się ktoś nie wyśpi i omyłkowo przyjdzie godzinę za wcześnie do pracy, to może sobie poczytać książkę i napić się kawy, delektując się wybornym widokiem :)
Dzisiaj korzystając ze wspólnej wolnej soboty idziemy zobaczyć kolejne akwarium i na spacer po plaży :) Może i w Australii zima ale słońce świeci i 20 stopni jest!
Lidka&Wojtek















































spoko kawa gigant? Kto to wypił?
OdpowiedzUsuńDobrze serduszka z pienionej pianki się robii yo - dobre kwalifiacje na baristke, wybory ładnie.
Zwierzaki i Opera cud miód.
Ładnie pozdrawiam miłej przeprowadzki